|
Związek Rodu Żółtowskich - Kwartalnik
|
|
Nr 56, edycja elektroniczna
|
Skierniewice, grudzień 2009
|
Marek Żółtowski z Poznania
Nauczyciel nad zeszytami
czyli uprzejme przestrogi dla nauczyciela zasiadającego do
poprawiania klasówek
Jeśli dziś akurat
nie jesteś w humorze
dalej nie zaglądaj –
będzie jeszcze gorzej!!!
Jeśli już ktoś dzisiaj
przydeptał Ci palce –
– poniechaj czytania,
bo polegniesz w walce!!!
Trudno – skoro nadal
chcesz nadstawiać głowę –
pokaż innym wokół –
„dobry śmiech – to zdrowie!”
Chociaż błąd na błędzie
błędem poganiany,
miej litość nad „błędem”,
udaj, żeć nie znany!
Nawet, kiedy czytasz
bzdury nad bzdurami –
{ – Niechaj to zostanie
tylko między nami...!}
Przymknij swoje oko
czujne niesłychanie,
że tam, gdzie „u” zwykłe,
ma być „kreskowane”...
Gdy w innym wyrazie
„żet” Cię z kropką rani –
pomyśl sobie ciepło:
„Wszystko to do banii...”
Lub – gdy drugi zeszyt
kopią jest pierwszego –
– nie krzycz zaraz „...Ściągał!!!”
lecz: „...co mi do tego ?”
A jak Cię na dobre
„mądrości” rozśmieszą,
siądź w miękkim fotelu...
Ci, co śpią – nie grzeszą...!
Naparz wonnych ziółek
lub innej herbatki,
westchnij sobie błogo:
„...Toż to jeszcze dziatki...”