|
|
Związek Rodu Żółtowskich - Kwartalnik | |
| Nr 56, edycja elektroniczna | Skierniewice, grudzień 2009 | |
| « Poprzednia strona | Związek | Kwartalnik | Archiwum Kwartalnika | Biblioteka | Redakcja | Wyszukiwanie | Spis treści numeru | Następna strona » |
Tytuł szlachecki przyznawany był przez władcę danego państwa. Łączył się z nadaniem ziemi lub przywilejów dla obdarowanego na zasadzie dziedziczenia lub bez prawa dziedziczenia (szlachectwo osobiste) jako wyraz wdzięczności za działalność dla państwa lub samego panującego. Z czasem nadania jednego kraju były zatwierdzane przez władców innych krajów jako wyrażenie wdzięczności za wykazane zasługi. Komes także palatyn (łac. comes lub comes palatinus) pierwotnie, w okresie Cesarstwa Rzymskiego był to dostojnik skupiający władzę administracyjną i wojskową wyznaczonego okręgu. W średniowiecznej Europie Zachodniej był to zwierzchnik hrabstwa (okręgu). Z czasem tytuł comesa przerodził się w Europie w dziedziczny arystokratyczny tytuł hrabiego. W Polsce nazwa komes (palatyn) w dokumentach pojawia się w XII wieku wskutek przejmowania zachodnich zwyczajów i tytulatury. Kontakt z Zachodem dotyczył przede wszystkim rodziny książęcej i najbliższych jej współpracowników. Pierwotnie komesami nazywano panów lennych (możnowładców), w okresie feudalnym zarządców okręgów grodowych. Jako urzędnicy królewscy zarządzali grodem, pilnowali poboru podatków, na swoim terenie sprawowali władzę sądowniczą i dowodzili wojskiem. Z racji położenia okręgu komesi nie byli równi sobie - komesi stolicy i obszarów bardziej strategicznych zazwyczaj byli wybierani spośród zaufanych ludzi i mieli częstszy kontakt z władcą. Częściej też ruszali na wojnę, a z różnych przyczyn nie idąc, sami musieli wyznaczać zastępcę do spraw wojennych. Funkcja komesa była dziedziczona. Z nich można wywodzić funkcję wojewody dlatego też przyjęło się w Rzeczypospolitej, że potomkowie komesów byli wojewodami bądź kasztelanami. Przedniejsi z możnowładców, czując się im równymi z racji majątku, również przyjmowali tytuł komesa, mimo że nie było to związane ze sprawowaniem zarządu okręgu, tak jak wciąż miało to miejsce w Europie Zachodniej. Komesi - była to grupa zamknięta i przynależność do niej wynikała w zasadzie z tytułu urodzenia, a więc była dziedziczna. Na tej drodze pojawiły się również inne tytuły. Kres rozwarstwieniu szlachty i tytułomanii starała się położyć późniejsza polityka społeczna książąt piastowskich, a formalnie przypieczętowała konstytucja 1638 roku, która zakazywała używania w Polsce wszelkich tytułów - z wyjątkiem tytułów książęcych rodzin pochodzących z Wielkiego Księstwa Litewskiego (kniaziów). Mimo to wiele rodzin arystokratycznych mogących się poszczycić pochodzeniem od wczesnośredniowiecznego możnowładztwa nawiązywało i nawiązuje do komesowskiej genezy swego rodu.
Zarządcy zamków książęcych lub królewskich w szczególnie
ważnych miastach często używali tytułu komesa nadwornego. Pełnili te same
funkcje co inni na mniejszym obszarze i pod okiem księcia, więc przede wszystkim
musieli dbać o bezpieczeństwo i wygodę panującego. W tłumaczeniach łacińskie
słowa
Za protoplastę rodu Ogończyków – Powałów uważa się komesa wrocławskiego Wojsława Powałę. W Wilkipedii znajdujemy następujące dane o Wojsławie Powale.
„Wojsław Powała herbu Ogończyk urodził się ok. 1060 r. zmarł ok. 1140 r. był protoplastą rodu Powałów i Ogończyków. Posiadał dobra: Kije, Przyłęk i Konary. Żonaty był dwukrotnie, wpierw z Dobromiłą córką Kiełcza, następnie z Dobiechną, córką Kiliana. Wnukami Wojsława Powały byli m.in. Wojsław Trojanowic i Gedko, biskup płocki. Synami Wojsława Trojanowica byli: Wojsław z Kij i Gedko, podkomorzy krakowski. Ci dwaj ostatni uważani są za protoplastów małopolskiej linii Powałów – Ogończyków”. Imię Wojsław w języku staropolskim oznaczało „tego, który zdobywa sławę w wojnach”, „sławnego wojownika”.
Komes wrocławski Wojsław Powała żył w czasach Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego. Był rówieśnikiem Skarbimira. Był współzałożycielem kolegiaty głogowskiej, opactwa lubińskiego i benedyktyńskiego klasztoru na Łysej Górze. Jako krewny lub powinowaty Sieciecha został piastunem i wychowawcą młodego księcia Bolesława Krzywoustego, syna Władysława Hermana. Zarządzał jednocześnie wydzieloną mu dzielnicą, będąc komesem wrocławskim. Walczył u boku księcia pod Międzyrzeczem, gdzie został ciężko ranny i przeszedł trepanację czaszki.
W 1099 r. podczas buntu młodych książąt we Wrocławiu przeciw władzy Sieciecha stanął u boku Bolesława Krzywoustego, ale rycerstwo wrocławskie nie ufało mu i odsunęło od niego księcia.
W 1105 r. powrócił do łask, ale Judyta Maria Salicka, druga żona Władysława Hermana opuściła kraj.
W 1110 r. ofiarował katedrze krakowskiej dwa komplety szat kapłańskich oraz płaszcz.
W 1113 r. występuje już jako stolnik księcia Bolesława Krzywoustego.
W 1120 r. został współfundatorem zbudowanej na pamiątkę obrony Głogowa kolegiaty głogowskiej.
Już jako starzec, wraz z księciem Bolesławem i Skarbimirem, komes wrocławski Wojsław Powała uposażył opactwo benedyktynów w Lubiniu. Zmarł w wieku 80 lat ok. roku 1140 roku.
Biorąc pod uwagę, że:
dochodzimy do wniosku, iż komes wrocławski Wojsław Powała jako protoplasta rodu Ogończyków – Powałów był równocześnie przodkiem rodu Żółtowskich.
Trzeba wspomnieć, że Żółtowscy mieli przydomek Wojsław i jako drugie imię występował on w co drugim pokoleniu. Przykładem jest Stanisław Wojsław Żółtowski, ożeniony z Małuszką z Małuszyna, który wraz z synem Stefanem brał udział w zjeździe rycerstwa polskiego w Płocku w 1519 r., czy Jan Wojsław Żółtowski, rycerz walczący pod Cecorą w 1620 r., wykupiony z niewoli tureckiej przez księcia Zasławskiego, komendant twierdzy w Kudaku nad Dnieprem.
Biorąc pod uwagę, że:
cały Ród Żółtowskich ma prawo uważać się za arystokrację. Idąc wzaś dalej, Żółtowscy jako potomkowie komesa Wojsława Powały mają podstawę uważać się za hrabiów dziedzicznych zgodnie z prawem obowiązującym w Europie.
Wszakże jest zapisane, że tytuł komesa był dziedziczny i przekształcił się w tytuł hrabiego w Europie (z wyjątkiem Polski, gdzie był zastąpiony tytułem wojewoda i kasztelan, jako że w Rzeczpospolitej Szlacheckiej była równość braci szlachty i nie uznawano tytułów arystokratycznych).
Patrząc jednak na Europę i zasady dziedziczenia europejskiego, Żółtowscy powinni być uznani jako hrabiowie, jeszcze przedrozbiorowi, a nie tylko jako hrabiowie w zaborze pruskim z nadań w czasie rozbiorów Rzeczypospolitej. Nadawane w czasie rozbiorów tytuły hrabiowskie otrzymywały tylko rodziny polskie, mogące wykazać się pochodzeniem od senatora Rzeczypospolitej lub osoby piastującej wysokie urzędy koronne.
Takim rodem byli właśnie Żółtowscy, potomkowie Ogonów (wojewodów i kasztelanów) i komesa Wojsława Powały, czyli osób piastujących wysokie urzędy koronne.
Nic więc dziwnego, że Żółtowscy (gałęzie Urbanowska i Myszkowska) otrzymali aż 11 tytułów hrabiowskich, a dokładnie 2 tytuły Hrabiów Pruskich od króla pruskiego Fryderyka Wilhelma IV i 9 tytułów Hrabiów Papieskich i Hrabiów Rzymskich nadanych przez papieży Leona XIII, Piusa IX i Benedykta XV.
Rodziny pochodzące od urzędników ziemskich lub powiatowych otrzymywały tytuł barona.
Artykuł opracowano na podstawie materiałów encyklopedycznych, opisujących pojęcie komes, oraz z Wilkipedii pod hasłem Wojsław Powała, a także rozważań własnych autora.
| « Poprzednia strona | Początek strony | Następna strona » |