Herb Związek Rodu Żółtowskich - Kwartalnik
Nr 4-5, edycja elektroniczna Skierniewice, czerwiec-wrzesień 1994
« Poprzednia strona Związek | Kwartalnik | Archiwum Kwartalnika | Biblioteka | Redakcja | Wyszukiwanie | Spis treści numeru Następna strona »

Zbigniew ze Skierniewic

Michał z Łodzi nie żyje!

Michał z Łodzi

W sobotę 20 sierpnia 1994 r. członkowie Związku Rodu Żółtowskich wraz z rodzicami, bratem, rodziną, delegacją Uniwersytetu Łódzkiego, sąsiadami i znajomymi oddali hołd i pożegnali Michała z Łodzi.

Przedwczesna i nieubłagana śmierć wyrwała z naszych szeregów najmłodszego i najbardziej oddanego, a zarazem posiadającego szeroką wiedzę o historii Rodu. Podjął się trudu opracowania bogatszej o współczesne pokolenia monografii Rodu, łącząc studia na Wydziale Historii Uniwersytetu Łódzkiego z licznymi wyjazdami i szperaniem w archiwach i zapisach parafialnych.

Poznałem Go jako kilkunastoletniego ucznia liceum, gdy po raz pierwszy brał do rąk Monografię Rodu Żółtowskich Franciszka Ogończyka-Żółtowskiego z 1914 r. Ten sam blask oczu i drżenie rąk Michała widziałem w Archiwum Diecezjalnym we Włocławku, gdy trzymał w rękach woskowyodcisk pieczęci Herbu Ogończyk z 1350 r.

Wiedzę o Rodzie zdobywał szybko. Tę wiedzę, zapał i poświęcenie przekazywał Zarządowi Związku i wpływał na każdego, z kim się spotkał. Pracował intensywnie nad nową Monografią Rodu, w której miejsce mieli znaleźć wszyscy ŻÓŁTOWSCY. Na zjazdach lub innych spotkaniach był zawsze najbardziej otaczanym uczestnikiem, ponieważ każdemu umiał wyjaśnić i pomóc dotrzeć do jego korzeni. Dla każdego zawsze znalazł czas.

Weź Michale w swoje dłonie te dobre uczynki i złóż u stóp Pana Najwyższego, tak jak od sześciu wieków czynili to nasi przodkowie, zawsze będąc wiernymi BOGU i OJCZYŹNIE.

Ażeby oddać hołd Michałowi z Łodzi, następną książką sponsorowaną przez Związek będzie zbiór danych i nowych ustaleń, które Michał zarejestrował w komputerze.


« Poprzednia strona Początek strony Następna strona »