|
Związek Rodu Żółtowskich - Kwartalnik
|
|
Nr 47, edycja elektroniczna
|
Skierniewice, marzec 2007
|
Aleksandra Żółtowska /aż/
Wybór
Moja złotem obsypana Ojczyzno...
zaścielona miękko w liściach i mgle.
...Wykrwawiona czerwienią matko,
tulisz ramiona zmurszałych drzew?
Mocno trzymaj biało-czerwoną,
jeszcze silne drzewce,
co srebrem tkane orły, niosły do wolności -
z westchnieniem ciężkim.
O j c z y z n o u m ę c z on a,
pochylona w trudzie,
ku ziemi zgięta.
Idziesz na kolanach za chlebem,
który musisz zdobyć?
O j c z y z n o... P o l s k o
chłopów, robotników ręce.
Ojczyzno mądrych, zdolnych,
wykształconych ludzi.
Młodzieży, co siłą dążeń naprzód parła,
obudź się!
Niech już będzie r a n o !
Niech ś w i t w s t a n i e i rozjaśni umysł!
Z życia wybieraj mądrze... Nie możesz zaginąć!
Chcesz nowy stryczek, na którym zawiśniesz?
Kajdany, które pozwoliłaś założyć?
Nie możesz Wisłą obietnicami spłynąć.
Chcesz się zachłysnąć i upić
w podanym łyku...
gorzkiego miodu?
O j c z y z n o,
g ł o s t r z e b a w y d o b y ć !
Usłysz siebie,
w wolnym krzyku kuropatwy,
zwiastującej c i e p ł o.
W świergocie wróbli co "W i c i" roznoszą.
W trudzie.
Tak jesteś mi bliska,
p u k a n i e m d z i ę c i o ł a...
d o z d r o w e j t k a n k i N a r o d u.
Niech cię uświadomi,
przy każdej drodze...
cicha... opiekuńcza kapliczka.
To jeszcze... P o l s k a,
która nie zginęła!
Więc?
Twój wybór.
noc 20 październik 2005 r.