|
|
Związek Rodu Żółtowskich - Kwartalnik | |
| Nr 47, edycja elektroniczna | Skierniewice, marzec 2007 | |
| « Poprzednia strona | Związek | Kwartalnik | Archiwum Kwartalnika | Biblioteka | Redakcja | Wyszukiwanie | Spis treści numeru | Następna strona » |
W jednym z numerów miesięcznika ELLE ukazał się artykuł Aleksandry Szarłat zatytułowany "Debiutanci". Tytułowi debiutanci to potmkowie ziemiańskich i arystokratycznych rodów oraz przedstawiciele młodej elity wchodzącej w dorosłe życie. Spotkali się oni na trzecim już balu w pięknej scenerii Zamku Królewskiego w Warszawie. Zwyczaj ten wprowadziła Jolanta Bisping, hrabina Mycielska.
Marek Żółtowski herbu Ogończyk - pisze w wywiadzie z nim red. Aleksandra Szarłat - ma 21 lat i od dawna już zarabia na własne potrzeby. Źle by się czuł prosząc rodziców o kieszonkowe. Więc puszczał już muzykę na imprezach, pomagał we francuskim pensjonacie w Konstancinie. Teraz studiuje prawo na UW, a w wolnych chwilach asystuje Marii Fołtyn w biurze organizacji Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. S. Moniuszki. Przedtem był wolontariuszem. W jego domu zawsze przywiązywano wagę do działalności społecznej. Wszyscy działali w towarzystwach ziemiańskich, zakładali koleje, kasy samopomocy, szkoły, ochronki i szpitale, byli działaczami. Pradziadek Marceli Żółtowski w końcu XIX wieku był członkiem powiatowego sejmiku, do którego należeli właściciele majątków, przedstawiciele przemysłu i handlu (...)
Marek uwielbia rodzinne historie i wspólne przeżywanie świąt, śpiewanie kolęd i celebrowanie ważnych momentów. Przy rodzinnym stole zwykle zbiera się 30 osób.
Dobry styl to dla niego umiejętność poradzenia sobie w każdej sytuacji i zachowanie w sposób godny, wyrażający szacunek dla innych (...)
|
W Konwencie Bonifratrów w Piaskach-Marysinie mieliśmy zaszczyt gościć rodzinę Żółtowskich z racji 40-lecia pożycia małżeńskiego Jana i Zofii Żółtowskich z Warszawy. Posiadłość Marysin ufundowana została w 1891 roku przez hr. Marcelego Żółtowskiego. Obecnie odzyskaliśmy szpital, który od 1 stycznia 2006 roku rozpoczął działalność medyczną. To spotkanie było okazją do poznania się z potomkami naszych Fundatorów. Otaczamy całą rodzinę naszą modlitwą i wdzięcznością. Z pozdrowieniami i życzeniami zdrowych i błogosławionych świąt. br. Franciszek Salezy Chmiel, przeor Konwentu |
Jubileusz Jana i Zofii Żółtowskich
|
|
w wieku 86 lat moja Mama, śp. WANDA Z GRABOWSKICH ŻÓŁTOWSKA wdowa po śp. Zbigniewie. Mama moja była jedną z pierwszych powojennych mieszkanek Gliwic, dokąd przybyła wiosną 1945 roku w gronie szukających swojego nowego miejsca na ziemi wygnańców ze zrujnowanej i wypalonej popowstańczej Warszawy. Była niewiastą niezłomnych zasad moralnych, prawego i otwartego serca, zawsze życzliwa ludziom. Kochała góry, przyrodę, nieskalaną mowę i dzieje Ziemi Ojczystej, które to przymioty przekazała mi w swoim macierzyńskim darze. Spoczęła w zawsze gościnnej przybyszom ziemi, w bliskim sąsiedztwie Ojca mego, kolejnego wygnańca z Miasta Semper Fidelis - Lwowa. Pulvis et umbra sumus... Andrzej Żółtowski |