|
|
Związek Rodu Żółtowskich - Kwartalnik | |
| Nr 42-43, edycja elektroniczna | Skierniewice, czerwiec-grudzień 2005 | |
| « Poprzednia strona | Związek | Kwartalnik | Archiwum Kwartalnika | Biblioteka | Redakcja | Wyszukiwanie | Spis treści numeru | Następna strona » |
W dniach 19-22 sierpnia 2004 roku odbyło się nieoficjalne spotkanie redaktora naczelnego Wiadomości Ziemiańskich Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego w osobie Pana Andrzeja Laudowicza i towarzyszącej mu małżonki Marty, z prezesem Związku Rodu Żółtowskich Rafałem Żółtowskim z małżonką Stefanią. Spotkanie, które przekształciło się w bardzo sympatyczne odwiedziny odbyły się w Korycinie, w rodzinnym domu Żółtowskich.
Najważniejszym celem spotkania było wzajemne poznanie się, a także omówienie struktury organizacji, zadań sobie postawionych, celu istnienia, metod i kierunków działania obu organizacji. Omówiono wspólne kierunki działania jak i elementy różniące się w działaniu obu organizacji.
Należy nadmienić, że Związek Rodu Żółtowskich skupia osoby noszące jedno nazwisko, ludzi wszelkich zawodów, natomiast Polskie Towarzystwo Ziemiańskie osoby o różnych nazwiskach, za to ziemian.
Niewątpliwie najważniejszym celem obu organizacji jest kultywowanie dobrych i sprawdzonych wartości kulturowych i obyczajowych polskiego ziemiaństwa.
Wprawdzie Żółtowscy, choć nie wszyscy, to także ziemianie i tu nadmienię, że nie tacy mali, także za najwyższy swój cel postawili przekazywanie młodemu pokoleniu, by w przyszłym swym życiu kierowali się takimi zasadami jak samodzielność myśli, bohaterstwo czynu, świętość życia. By nie obce im były takie ideały jak głęboki patriotyzm, praca społeczna i rozwój narodu, obrona Ojczyzny. Te cele łączą nasze organizacje. Żółtowscy w sposób szczególny dążą do integracji młodego pokolenia. Między innymi i z tego powodu Związek nasz organizuje corocznie czterodniowe zjazdy Rodu Żółtowskich. Na te spotkania przyjeżdżają nie rzadko całe rodziny z dziećmi, nawet małymi. Na oczach całej rodziny rosną i wychowują się nasze dzieci, nawiązują przyjaźnie, piszą do siebie, spotykają się na wakacjach w swoich rodzinnych domach i w innych częściach kraju.
Związek Rodu Żółtowskich kładzie duży nacisk nie tylko na relacje historyczne dotyczące rodziny ale także na teraźniejszość i nowoczesność. Oprócz corocznych wykładów historycznych referowanych przez środowiska naukowo-akademickie ciągle pracujemy nad ciekawą i nowoczesną sztuką przekazu elektronicznego. Nasza strona internetowa www.zoltowscy.org.pl jest otwarta dla wszystkich chętnych z kraju i z zagranicy, którzy chcą coś wiedzieć na nasz temat, jak i korespondować z nami. Nasz kwartalnik redagowany od 13 lat dociera jedynie do osób, które widnieją w naszych rejestrach. Jest to zaledwie 10% wszystkich Żółtowskich, których na całym świecie jest 6 tysięcy osób. Internet jest właśnie dla tych nie zrzeszonych w naszym Związku, dla tych którzy nie wiedzą o istnieniu naszej organizacji, dla tych młodych którzy po raz pierwszy wpiszą w ramę wyszukiwarki swoje nazwisko i trafią na nasze strony.
Oprócz kwartalnika i internetu nasza działalność wydawnicza może się pochwalić kilkoma poważnymi pozycjami wydawniczymi, począwszy od wspomnień z okresu okupacji, czy pobytu w obozach i łagrach jak i opisów własnych lat młodości, działalności okupacyjnej, społecznej. Naszym dotychczasowym największym dziełem literackim jest napisana przez śp. Michała Żółtowskiego, 23-letniego studenta historii z Łodzi, Monografia naszego Rodu. Książka ta dostępna jest w większych polskich bibliotekach a także znalazła swe miejsce w Bibliotece Watykańskiej. Związek oprócz celów powyżej omówionych prowadzi bardzo aktywną działalność turystyczno-wypoczynkową. Corocznie w ramach zjazdu organizowane są wycieczki. Zwiedziliśmy Wilno, byliśmy u Ojca Św. w Watykanie i 14 dni we Włoszech.
Przedstawiając nasz Związek na łamach Waszego Pisma pragnę zainteresować Żółtowskich ziemian, którzy należą do swego ziemiańskiego związku a nie należą do naszego. Chętnie powiększymy o Was nasze szeregi. Zachęcam także wszystkich ziemian, którzy w przeszłości obcowali z Żółtowskimi, byli sąsiadami, przyjaciółmi, znajomymi, a może kolegami ze szkolnej ławy, kompanami z wojska, czy współwięźniami o napisanie felietonów, wspomnień, o opisywanie epizodów z życia i kontaktów z Żółtowskimi. Wszystkie prace wspomnieniowe, czy też informacyjne zamieścimy w naszym kwartalniku zarówno w wersji graficznej jak i internetowej.
Kończąc pragnę podziękować Panu Andrzejowi Laudowiczowi, że na drodze swego wypoczynku został wpisany nasz dom i za miłe spędzone chwile.
Licząc na owocną i sympatyczną współpracę pozostaję z szacunkiem.
Autor jest Prezesem Związku Rodu Żółtowskich.
Artykuł ten ukazał się na łamach "Wiadomości Ziemiańskich" Nr 19 z 8 października 2004 r.