Herb Związek Rodu Żółtowskich - Kwartalnik
Nr 42-43, edycja elektroniczna Skierniewice, czerwiec-grudzień 2005
« Poprzednia strona Związek | Kwartalnik | Archiwum Kwartalnika | Biblioteka | Redakcja | Wyszukiwanie | Spis treści numeru Następna strona »

Marek Żółtowski

Kredą po tablicy

"Znów muszę do szkoły..."
	westchnie belfer rano
Zły, że mu tak wcześnie
	z łóżka wstać kazano.
	Perspektywa smętna,
		znów człek będzie chory,
	Tyle godzin w murach,
		no i te bachory ...
Trzeba znaleźć sposób,
	by się rozweselić,
Tydzień jakoś przeżyć - 
	- byle do niedzieli !
	Może na początek
		kartkówka znienacka ? 
	Wystraszone miny !
		{ ale fajna gratka ! }
Już powoli wraca 
	humor znakomity,
Gdy na drugiej lekcji
	wołam do tablicy ...
	Oj - poczekaj bratku,
		wnet się magiel zacznie,
	Ze strachu zapomnisz,
		żeś spał rano smacznie !
Zaraz udowodnię
	{ co mnie bardzo cieszy }
Całej - całej  !!   klasie,
	że wiedzą nie grzeszy !
	Potem rzucę słówek
		niezbyt lekkich kilka -
	- Niech się dziatwa boi !
		{ och - słodka to chwilka }
A już całkiem błogo
	robi się na duszy,
Gdy słów zoologicznych
	zapas się naruszy ...
	"Osłem" - jeden będzie,
		a "cielątkiem" -  drugi,
	Tamci - to "barany",
		pod oknem - "papugi"...
Biologicznych imion
	trochę nie zaszkodzi :
"Głowy kapuściane" - 
	- właśnie o to chodzi !
	A niewinne słówka
		"głąby",  "ananasy"
	Świetnie zastępują
		imię całej klasy !
Tak z mozołem wielkim
	tępię hordy wraże ...
Wszystkich nie zdążyłem - 	- jutro im pokażę !!!

« Poprzednia strona Początek strony Następna strona »