|
|
Związek Rodu Żółtowskich - Kwartalnik | |
| Nr 34-35, edycja elektroniczna | Skierniewice, czerwiec-grudzień 2003 | |
| « Poprzednia strona | Związek | Kwartalnik | Archiwum Kwartalnika | Biblioteka | Redakcja | Wyszukiwanie | Spis treści numeru | Następna strona » |
Syriusz - gwiazda w gwiazdozbiorze Canis Major
- Wielki Pies, wg: Johannis Hevelii
Firmamentom Sobiescianum, sive Uranographia..., Gedani. MDCKC [54 tablice gwiazdozbiorów, 2 plany nieba gwiaździstego]. Tytuł nawiązuje do gwiazdozbioru na niebie północnym "Sculum Sobiescianum" opisanego w atlasie, nazwanego tak na cześć polskiego króla Jana III Sobieskiego (1629-1696). |
Biegun i punkt Barana za 13 000 lat
(z zamarkowanym asteryskiem położeniem obecnym).
|
Na wstępie przypomnijmy sobie główne wątki artykułu "Era Wodnika" z numeru 33 naszego Kwartalnika. Pamiętamy, że płaszczyzna orbity Ziemi (również pozostałych planet) wokół Słońca zajmuje stałe położenie względem gwiazd i "rozcina" strefę niebieską, tworząc koło wielkie, przechodzące przez 12 gwiazdozbiorów Zodiaku. Koło to nazywamy ekliptyką. Oś wirowania Ziemi "przebija" strefę w punktach zwanych biegunami niebieskimi. Północny biegun (B) znajduje się aktualnie w rejonie Gwiazdy Polarnej. Podobnie, gdybyśmy przez równik ziemski poprowadzili płaszczyznę, to "rozcięłaby" ona strefę niebieską również wzdłuż koła wielkiego zwanego równikiem niebieskim. Punkty przecięcia ekliptyki i równika niebieskiego - punkty równonocy - na skutek precesji osi wirowania Ziemi przesuwają się powoli po ekliptyce, robiąc pełny obrót 360° w ciągu ok. 26 000 lat. Precesyjny ruch bieguna niebieskiego oraz punktu równonocy wiosennej (punktu Barana) przedstawia rys. 2.
Przechodzimy teraz do zasadniczego tematu. Pojęcie roku i długości jego trwania wydaje się z pozoru proste: w ciągu roku Ziemia wykonuje jeden obrót o 360° dokoła Słońca. Inaczej mówiąc, Słońce widziane z Ziemi wędruje pozornie przez gwiazdozbiory Zodiaku1, a po upływie jednego roku wraca do tego samego miejsca na tle gwiazd, co na początku obserwacji ruchu. Dlatego taki rok nazywamy gwiazdowym lub syderycznym i trwa on 365 dni 6 godz. 9 min. 10 sek. (365,2564 dnia). Zwróćmy jednak uwagę, że w ciągu takiego roku punkt równonocy przesunął się trochę po ekliptyce, wychodząc jakby naprzeciw pozornemu rocznemu ruchowi Słońca. Gdybyśmy więc w naszej rachubie czasu (kalendarzu) posługiwali się rokiem gwiazdowym, kolejne przejścia Słońca przez punkt równonocy wiosennej (punkt Barana), zwiastujące kolejne początki wiosny, następowałyby w takim kalendarzu coraz wcześniej. Łatwo policzyć, że za 2167 lat (26 000 : 12) początek wiosny na półkuli północnej wypadałby już o miesiąc wcześniej, tj. 21 lutego.
Taki kalendarz oderwany od związku z występowaniem pór roku nie byłby zbyt wygodny, toteż wprowadzono pojęcie roku zwrotnikowego. Jest to interwał czasu potrzebny do kolejnego przejścia Słońca przez ten sam punkt równonocy. I właśnie taki rok zwrotnikowy stosowany jest we współczesnym kalendarzu, a trwa on 365 dni 5 godz. 48 min. 46 sek. (365,2422 dnia) i jest krótszy od roku gwiazdowego o ok. 21 min. Zauważmy, że w ciągu takiego roku Ziemia nie wykonuje pełnego obrotu wokół Słońca (360°), ale nieco mniej. Nikomu to jednak nie przeszkadza, za to wszystkie pory roku wypadają zawsze w tych samych miesiącach.
Pozostaje jeszcze jedna kwestia. W kalendarzu rok musi składać się z całkowitej liczby dni. Widzimy jednak, że z powodu ułamka dnia w długości roku (0,2422) po 4 latach liczonych w dniach całkowitych różnica osiągnie 0,9688, czyli prawie 1 dzień. Dlatego co 4 lata dodajemy w roku ten dzień, aby utrzymać długość roku zwrotnikowego. Pozostającą jeszcze (lecz narastającą) maleńką resztę uwzględnia się znacznie rzadziej.
Zależność między widokiem nieba a upływem czasu i zjawiskami pór roku interesowała ludzi od zarania dziejów. O motywach podejmowania już w zamierzchłych czasach badań astronomicznych i praktycznym ich wykorzystaniu pisał m. in. W. P. Szczegłow (1978)2. Sięgnijmy za nim do historii starożytnego Egiptu, gdzie do wykonania niezbędnych prac uprawnych, wyprzedzających aktywność Nilu "...konieczne było wiedzieć, kiedy nastąpi wylew rzeki. W tych odległych czasach nie było kalendarza i nikt nie znał długości roku. Dlatego było niesłychanie trudno przewidywać wystąpienie sezonowych zjawisk, włączając przybór Nilu. Problem ten został rozwiązany dzięki obserwacji gwiazd. Zauważono, że Nil występuje z brzegów około 2-3 dni po pierwszym ukazaniu się o brzasku dnia jasnej gwiazdy Syriusza, po długim okresie niewidzialności. Dlatego specjalni obserwatorzy - z reguły kapłani, posiadający całą dostępną wiedzę - obserwowali niebo z dachów wysokich świątyń. Jak tylko zauważyli pojawienie się Syriusza w promieniach wschodzącego słońca, wysyłani byli gońcy do wszystkich części kraju dla ogłaszania nadchodzącego wylewu rzeki."
Widzimy, że starożytni Egipcjanie obserwowali konkretną konfigurację (wzajemne położenie) Słońca i Syriusza, a więc zjawiska związane z rokiem gwiazdowym. Nie mogli zatem zbyt długo, np. 1000 lat posługiwać się tą metodą, bo jak wiemy rok gwiazdowy rozmija się nieco z cyklem pór roku.
1 Nie należy mylić pozornego ruchu Słońca po ekliptyce z pozornym ruchem dzienno-nocnym. W tym ostatnim bierze udział cała sfera niebieska z gwiazdami i słońcem. Wzajemne położenie gwiazd nie zmienia się, natomiast Słońce przechodzi powoli przez gwiazdozbiory Zodiaku, wracając po roku do punktu wyjścia.
2Jan Heweliusz, Atlas gwiezdnego nieba, red. W. P. Szczegłow, wyd. 3, Taszkient 1978 [tytuł na okładce w języku rosyjskim, tytuły wewnątrz i teksty w języku uzbeckim, rosyjskim i angielskim], XLVI str., il., 54 + 2 reprodukcje rycin gwiazdozbiorów, 6 s. nlb opisy rycin, format 42 x 30 cm, tutaj tekst s. XLV.
| « Poprzednia strona | Początek strony | Następna strona » |