Herb Związek Rodu Żółtowskich - Kwartalnik
Nr 32, edycja elektroniczna Skierniewice, kwiecień 2003
« Poprzednia strona Związek | Kwartalnik | Archiwum Kwartalnika | Biblioteka | Redakcja | Wyszukiwanie | Spis treści numeru Następna strona »

Andrzej M. Żółtowski

Emil i Stanisława Żółtowscy z Płocka w gronie potomnych ok. 1910

Emil i Stanisława Żółtowscy w gronie potomnych
fot. ze zbiorów rodzinnych w Płocku

Zdjęcie wykonano zapewne z okazji uroczystości rodzinnej, może o charakterze jubileuszowym. Opis opracowano na podstawie informacji uzyskanych od potomnych Emila i Stanisławy Żółtowskich z Płocka oraz na podstawie kwerendy w tamtejszych archiwach.

Płock był przez ponad 100 lat siedzibą gałęzi rodzinnej Emila. Z liczącego ponad sześćdziesiąt osób grona potomnych wraz z rodzinami, kilkanaście mieszka nadal w Płocku. Różne były losy tej rodziny: jej członkowie działali w wielu dziedzinach i zawodach, brali udział w wydarzeniach, które w ciągu ostatnich stu lat nie szczędziły im mocnych wrażeń. Odgrywali w mieście znaczącą rolę - należeli do grupy rodzin dbających o kształcenie swoich dzieci, działali w zawodach społecznie ważnych, pełnili funkcje samorządowe i społeczne. Małżeństwa zawierane w kręgach podobnych rodzin wzmacniały też jej pozycję. Lata I wojny i II RP były okresem intensywnego rozwoju, w okresie II wojny rozpoczął się regres spowodowany rozproszeniem, stratami ludzkimi i brakiem warunków do efektywnego działania. Ostatnie dziesięciolecie postawiło przed rodziną trudne zadania transformacji. Początki są trudne, lecz dość pomyślne. Rośnie nowe pokolenie - jaka przyszłość je czeka? Czy za następnych 100 lat będzie ktoś robić podobne fotografie?

Na zdjęciu w centrum:

1. rząd od lewej:

2. rząd od lewej:

Więzi rodzinne obecnych na zdjęciu:

Emil i Stanisława mieli siedmioro dzieci. Z ich grona pięcioro jest na zdjęciu, niektórzy z małżonkami i potomstwem. Z grona żyjących dzieci nieobecny jest jedynie syn Roman Serafin (1884-1942)

Historia tej gałęzi rodzinnej nie została do tej pory dokładniej spisana. Przed kilku laty podjęła ten trud - mimo podeszłego wieku 85 lat - śp. Zofia Żółtowska, wdowa po Aleksandrze, synu Stanisława i wnuku Emila, farmaceucie i działaczu społecznym z Płocka. Niestety, w 2000 roku śmierć przeszkodziła Jej w realizacji tego zamierzenia.

Nie żyje już żadne z dzieci Emila, z pokolenia wnuków - żyje kilkoro, prawnuków pewnie kilkunastu, są także praprawnuki i prapraprawnuki. Niektórzy niewiele o sobie wzajemnie wiedzą.

Może znajdzie się kontynuator inicjatywy śp. Zofii?


« Poprzednia strona Początek strony Następna strona »