Herb Związek Rodu Żółtowskich - Kwartalnik
Nr 30-31, edycja elektroniczna Skierniewice, lipiec-grudzień 2002
« Poprzednia strona Związek | Kwartalnik | Archiwum Kwartalnika | Biblioteka | Redakcja | Wyszukiwanie | Spis treści numeru Następna strona »

Stefan Żółtowski

Złote gody Edmunda i Heleny Żółtowskich w Szerominie w 1921 roku

Dziadka Edmunda nie znałem - urodziłem się pięć lat po Jego śmierci. Z opowieści wiem, że był człowiekiem zacnym, pracowitym i dążył do tego, aby jego liczne potomstwo uzyskało wykształcenie. Wszyscy synowie odbyli studia wyższe, oprócz mego ojca, który ukończył Szkołę Rolniczą w Dublanach - późniejszy Wydział Rolny Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie.

Dziadek Edmund jako czterdziestoletni człowiek stracił wzrok z powodu wadliwej szczepionki. Było to straszne dla rolnika, który tak kochał wieś i pracę na łonie przyrody. Ojciec mój twierdził, że Dziadek, nie widząc, potrafił innymi zmysłami chłonąć piękno przyrody i wspaniale z nią obcować. Kochał konie i pomimo że nie widział, lubił jazdę konną, oczywiście w towarzystwie jednego z synów.

Babkę Helenę pamiętam doskonale - mieszkała w majątku mego Ojca i często Ją odwiedzaliśmy. Żyła osiemdziesiąt dziewięć lat w dobrym zdrowiu, mając dobrą pamięć o swojej jakże licznej rodzinie - siedem córek i pięciu synów.

Dziadkowie leżą na cmentarzu w Płońsku. Często odwiedzam ich grób, gdyż będąc od dawna na emeryturze, podjąłem się pracy dwa razy w tygodniu w szpitalu w Płońsku. Jednym z fundatorów tego szpitala był mój Ojciec - może moja praca teraz byłaby po jego myśli. Mazowsze kolebką Rodu Żółtowskich - trzeba do niej wracać.

Złote Gody Edmunda i Heleny Żółtowskich
Złote Gody moich Dziadków, Edmunda i Heleny Żółtowskich obchodzone w majątku Szeromin w 1921 roku.
zbiory autora

Jubilaci:

Stoją od lewej: Siedzą od lewej: Siedzą na trawie od lewej:

« Poprzednia strona Początek strony Następna strona »