|
Związek Rodu Żółtowskich - Kwartalnik
|
|
Nr 30-31, edycja elektroniczna
|
Skierniewice, lipiec-grudzień 2002
|
Z walnego zebrania członków Związku Rodu Żółtowskich
30 maja 2002 roku w Pobierowie
- Zebranie otworzył Mariusz ze Sztumu. W imieniu Zarządu powitał
serdecznie uczestników zjazdu i życzył wszystkim miłego
pobytu w Pobierowie. Mariusz odczytał również depesze z życzeniami
od sympatyków zjazdu, którzy nie mogli uczestniczyć
w naszym spotkaniu osobiście.
- Wybrano przewodniczącego zebrania, którym został gospodarz
terenu, Mieczysław ze Szczecina. Funkcję sekretarza powierzono
Bogusi z Białej Starej. Przewodniczący zebrania jeszcze raz
serdecznie powitał wszystkich zebranych. Wyraził radość, że tak
liczna grupa przybyła na ziemię szczecińską. Obiecał, że dołoży
wszelkich starań, aby pobyt na zjeździe był udany i pozostawił
niezapomniane wrażenie.
- Następnie prowadzący zebranie poprosił o przedstawienie się nowych
uczestników zjazdu. Po raz pierwszy w zjeździe uczestniczyli:
- Maciej z Warszawy z żoną Izabelą i synem Ignacym,
- Marzena Borzewska (jej mama była z domu Żółtowska) z mężem
i córką Anetą,
- Malwina - wnuczka Janiny z Wrocławia,
- Longina z mężem i dziećmi Mileną i Karolem.
Wszyscy uczestnicy zjazdu gorąco powitali nowych Żółtowskich
i wyrazili radość z tego, że nasze grono się powiększa.
- Skarbnik - Jarek ze Skierniewic - przedstawił stan konta
Związku, które jest zasilane ze składek członkowskich. Zwykle
są one płacone na zjeździe, Jarek wyraził więc nadzieję, że konto
na koniec zjazdu ulegnie zmianie - zwiększy się. Stwierdził, że
najważniejszą działalnością finansową jest pokrywanie kosztów
wydawania "Kwartalnika". Wysyłanie "Kwartalnika" nie jest zaś
zależne od opłacania składek, otrzymuje go każdy bez względu
na to, czy płaci składki, czy nie.
- Dokonano oceny pracy redakcji "Kwartalnika". Wypadła ona
bardzo pozytywnie. Wszyscy są radzi z istnienia pisma i wydawania
go w miarę regularnie. Mariusz ze Sztumu w imieniu Andrzeja
Mieczysława z Warszawy (nieobecnego na zjeździe z powodu
choroby) prosił o pomoc w redagowaniu "Kwartalnika",
a prowadzący zebranie Mieczysław ze Szczecina prosił i zachęcał
wszystkich do pisania tekstów. Zachęcano szczególnie młodzież.
Wnuczka Janiny z Wrocławia, Malwina uczęszczająca do Liceum
dziennikarskiego, obiecała, że opisze wrażenia ze zjazdu.
Będziemy czekać na jej artykuł.
- Dyskutowano o stronie internetowej, o którą tak bardzo zabiegano
na zjeździe w Chomiąży Szlacheckiej. Inicjator tego przedsięwzięcia
dawno już o tym zapomniał i strona nie jest aktualizowana
od kilku lat. Informatyk Maciej z Warszawy i Romek
z Korycina zgłosili się do zajęcia się tą sprawą. Czas pokaże, na
ile młodzieńczy zapał został przemieniony w czyn.
- Przewodniczący zebrania poprosił o zgłaszanie propozycji dotycz
ących organizacji i lokalizacji XI Zjazdu Związku Rodu Żółtowskich.
Podano właściwie tylko jedną propozycję - okolice
Kielc, Góry Świętokrzyskie - tam jeszcze nie byliśmy. Zarząd
przychylił się do tego i ustalono, że na jesiennym zebraniu Zarządu
ta propozycja zostanie omówiona.
- Mieczysław ze Szczecina podał ramowy plan pobytu w Pobierowie.
Postanowiono, że w piątek odbędzie się wycieczka po okolicy,
wieczorem zaś uroczysta kolacja. Na sobotnie popołudnie
zaplanowano turniej tenisa stołowego, a na wieczór ognisko.
Wyjaśniono nowym uczestnikom zjazdu zasady osiągnięcia statusu
członka Związku Rodu Żółtowskich. Przyjęcie nowych
członków następuje na podstawie decyzji Zarządu.
- Przewodniczący zebrania zakończył obrady i jeszcze raz życzył
wszystkim miłego pobytu na zjeździe.
Protokołowała Bogusia z Białej Starej