Herb Związek Rodu Żółtowskich - Kwartalnik
Nr 3, edycja elektroniczna Skierniewice, marzec 1994
« Poprzednia strona Związek | Kwartalnik | Archiwum Kwartalnika | Biblioteka | Redakcja | Wyszukiwanie | Spis treści numeru Następna strona »

opracował Michał z Lasek

Fragmenty "Monografii opactwa Cystersów we wsi Mogile opracowanej i pamięci ubiegłych w 1864, pięciuset lat istnienia Akademii Krakowskiej poświęconej przez Towarzystwo Nauk Krakowskie i Akademię Krakowską" Władysława Łuszczkiewicza.

"Podczas komendy Wężyka w Mogile przypadła na Polskę klęska cecorska. Piękna tradycja wiąże ten wypadek z oddaloną Mogiłą. Stefan Skarbek Żółtowski, herbu Ogończyk, mąż rycerski starodawnego w Płockiej Ziemi domu,znalazł się wraz z innymi współtowarzyszami broni w oczywistym niebezpieczeństwie życia. W chwili, gdy już śmierć niechybna z ręki pohańca groziła, zjawia mu się, polegającemu Bogu ducha, Krzyż Chrystusów; a skutkiem tego objawienia było, że się nagle w bezpiecznym znalazł miejscu. Uratowany wojownik pątniczy [jeździł] po miejscach cudownych Polski, aby znaleźć Krzyż cudowny [i] znajduje go w Mogile. Wierny ślubowi, który sobie uczynił, osiada Źółtowski przy klasztorze oddany dewocji, uposaża go i umiera w szacie mnicha (zapiski przy dziele Pantaleona)".

"Z wiadomości historycznych o Mogile w tej księdze umieszczonej na stronie 19, wspomniano już o postaci Stanisława Żółtowskiego [błąd chyba, gdyż na str.19 jest Stefan, a nie Stanisław - M.Ż.] i o tym, jak historia jego pobytu w Mogile wiąże się z cudownością Świętego Krzyża. Mieszkał on do śmierci swej w domku umyślnie dla siebie zbudowanym: obok bramy kościelnej, gdzie go odwiedzali znajomi i przyjaciele, jak Szymon Starowojski, który nawet miał zamiar dedykować temu Żółtowskiemu swoje monurnenta Sarmatorum, jak to w przedmowie wspomina.

W aktach klasztornych jest dokument, mocą, którego Żółtowski zapisuje sumę dziesięciu tysięcy złotych na dobrach w Krzeszowicach na uniwersarz za swoją duszę, a sto florenów rocznie przeznacza na restaurację kaplicy Świętego Krzyża." Datum in monasterio nostro Mogilensi 25 augusto 1650 - podpisało się 21 zakonników.

"Jest wszelkie prawdopodobieństwo, że napis na grobku ułożył Starowojski. W jego Moraunentach napis ten powtórzono z małą odmianą w końcu 6 wiersza "cessae" na "fessae". Oprócz tego napisu podaje i drugi w dziele swym dla Żółtowskiego".

"Przed kilką [kilkoma] na koniec laty, jeden z potomków Stanisława, pan Edmund Żółtowski, sprawił okrycie na tę czaszkę, która zwykle na ołtarzu Świętego Krzyża spoczywała, z przyczyny jakoby umarł "in opinione sanctitatis".

Z innych informacji otrzymanych od Ojca Archiwariusza wynika, że Stefan Żółtowski należał do Towarzystwa Dobroczynnego założonego przez Piotra Skargę i że tam również był hojnym ofiarodawcą. W archiwum klasztornymzostało po nim wiele akt. Stefan kazał wyhaftować opaskę perisonnium - czerwoną, na figurę Pana Jezusa na krzyżu.

W kościele w Mogile w wielu miejscach widnieje herb Ogończyk. Był to herb Odrowążów i Żółtowskich.

Duży Krzyż ze słynący cudami figurą Chrystusa znajduje się w kaplicy otoczonej piękną krztą z kutego żelaza, po lewej stronie głównego ołtarza. Ojciec Święty Jan Paweł II, jako metropolita krakowski, brał udział co roku w nabożeństwach ku uczczeniu cudownego Krzyża w Mogile. W bocznej ścianie kościoła, w schowku przechowuje się ozdobną trumienkę ze szczątkami świątobliwego rycerza.

W niechanowskiej gałęzi linii wielkopolskiej wszystkim synom nadawano na drugie imię Stefan - na pamiątkę mogilskiego przodka. Do dziś dnia zakonnicy tamtejszego klasztoru uważają rodzinę Żółtowskich za swoich dobroczyńców.

Łaciński napis nagrobny w tłumaczeniu brzmi:

Panu Bodu Wszechmogacemu na chwalę,
Za miłość bez granic dzieła wspaniale,
Oraz na pamiątkę bardzo szlachetnego pana,
Rycerza Skarbka - Żółtowskiego Stefana,
Który kwiat młodości ażeby nie więdnął,
W ogrodach Minerwy własnym potem zraszał.
I krwią wroga, który się przeciw nam zgłaszał.
Porzuciwszy w końcu szablę nieoględną
Oraz troski świata, poszedł na ustronie;
Lecz, żeby nie gnuśnieć, nowe chwyta bronie.
Gdy się wyuczył heroicznymi cnoty
Niebo pokonywać. A co jeszcze potem ?
Przypuszcza szturm przeciw samemu Bogu,
Zjawiając się w sanktuarium tego progu,
Aby Ukrzyżowanemu tutaj spłacić
Dług zaciągnięty wielorakiej postaci.
Ten Chrystus go w wielu przygodach ratował,
Więc mu każe ołtarz wdzięczności zbudować,
Udekorować i hojnie go obdarza,
Pielgrzymie! Czytając to, ucz się rozważać,
Jak wszystko na świecie prócz cnoty przemija;
Wspomnij na miłosierdzie tego rycerza,
Który chwalę Krzyża Świętego rozszerzaj;
Jak tu przygotował sobie dom wieczności,
W Mogile, by w niej położyć swe kości;
W niej właśnie odpoczął razem z Cystersami
W tysiąc sześćset pięćdziesiątym trzecim roku.
Ona zaś wdzięczności modły wnosi za nim
Przed Krzyżem, nadzieją dla kości i prochów.

« Poprzednia strona Początek strony Następna strona »