|
|
Związek Rodu Żółtowskich - Kwartalnik | |
| Nr 26, edycja elektroniczna | Skierniewice, wrzesień 2001 | |
| « Poprzednia strona | Związek | Kwartalnik | Archiwum Kwartalnika | Biblioteka | Redakcja | Wyszukiwanie | Spis treści numeru | Następna strona » |
7 sierpnia 2001 r. o godz. 22 nadano w programie Polskiego Radia Bis półgodzinny reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej "Z jednego pnia". Autorka wykorzystała nagrania z X Zjazdu Związku Rodu Żółtowskich w Zaniemyślu (14-17 VI 2001), by przedstawić zarówno uroki, jak i problemy Związku gromadzącego osoby noszące jedno nazwisko, ale reprezentujące różne zawody, różny poziom wykształcenia, środowisko, wiek.
Reportaż wzbogacony fragmentami nagrań z poprzednich zjazdów utrwala pamięć o ludziach i wydarzeniach, tworzących historię Rodziny i Związku.
Oto fragment wspomnień Michała z Lasek: "Przed laty [1991] przyjechało do mnie dwóch panów: młody student, też Michał Żółtowski, w towarzystwie pana w wieku około lat sześćdziesięciu ze Skierniewic [Zbigniew]. Przyszli poradzić się, co bym sądził, by stworzyć Związek Rodziny Żółtowskich. Powiedziałem, że boję się podziałów na lepszych [utytułowanych] i gorszych. Zbigniew zastrzelił mnie argumentem zupełnie nieoczekiwanym: «W tym momencie, kiedy się wszyscy w kraju dzielą, dajmy przykład - my się jednoczymy». Na ten argument nie miałem odpowiedzi".
Śp. Zbigniew ze Skierniewic mówił kiedyś: "Życie dzisiejsze nie sprzyja kontaktom między rodzinami. Działalność Związku [...] łączy, podnosi autorytety rodzin. [...] W zjazdach uczestniczą też małe dzieci, są tym zainteresowane, cieszą się, że noszą to samo nazwisko, korespondują z Żółtowskimi z innych miast [...] Nie byłoby to możliwe, gdyby nie było Związku..."
Historiom rodzinnym poświęcone jest wiele audycji Urszuli, zawsze wartych wysłuchania. Polecamy np. "Orle gniazdo" - historię życia dr Teofila Zygarskiego, pomorskiego pedagoga, i jego potomnych (program I Polskiego Radia, 3 V 2001).
Cenimy u Urszuli dar rozumienia spraw ludzkich i umiejętność przedstawienia ich innym. Dziękujemy za ten reportaż i prosimy o następne.