Herb Związek Rodu Żółtowskich - Kwartalnik
Nr 23, edycja elektroniczna Skierniewice, grudzień 2000
« Poprzednia strona Związek | Kwartalnik | Archiwum Kwartalnika | Biblioteka | Redakcja | Wyszukiwanie | Spis treści numeru Następna strona »

B. W.

Michał Żółtowski uhonorowany Medalem Brata Alberta

Dnia 21 lutego 2000 roku odznaczono Michała z Lasek Medalem Brata Alberta za 50-letnią pracę w Zakładzie dla Niewidomych w Laskach oraz za ofiarowanie odzyskiwanych praw do majątku ziemskiego na rzecz Fundacji.

Fundacja im. Brata Alberta powstała 11 lat temu. Zainicjowali ją Stanisław Pruszyński i Zofia Tetelowska, która przekazała swój majątek w Radwanowicach na rzecz Fundacji. W 2000 roku organizacja ta skupia 18 ośrodków zajmujących się upośledzonymi umysłowo. Część tych osób przebywaw ośrodkach na stałe, część bierze udział w dziennych zajęciach terapeutycznych.

Mało kto z nas tak naprawdę zna działalność Michała z Lasek. Spotykamy go na Zjazdach. Lubimy z nim przebywać. Dzieci go uwielbiają. Dla każdego ma dobre słowo. Jednocześnie wyraźnie precyzuje swoje poglądy i tak "jakoś się dzieje", że go słuchamy. Otaczamy szacunkiem. Chciałabym w tym miejscu przytoczyć kilka faktów z życia Michała, o których dowiedziałam się z gazet.

Michał urodził się w Lozannie, gdzie jego ojciec Jan podpisywał w imieniu Polski traktat wersalski. Ukończył gimnazjum w Poznaniu, a studiaprawnicze na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie.

Brat udział w kampanii wrześniowej w 15 Pułku Ułanów (wkrótce opublikujemy jego pamiętniki z tego okresu) i dostał się do niewoli sowieckiej. Lata okupacji spędził w rodzinnym majątku ziemskim w Lubartowskiem oraz w roli rządcy w majątku Minoga w powiecie miechowskim.

Po wojnie wstąpił do krakowskiego seminarium duchownego. Z powodu nasilających się bólów głowy i choroby oczu opuścił seminarium. Pracował w gospodarstwie rolnym pod Olsztynem, a we Fromborku w Towarzystwie Salezjańskim, potem zaś przeniósł się do Lasek pod Warszawą. I tam osiadł na stałe, oddając ośrodkowi dla niewidomych wszystkie siły. Był wychowawcą, prowadził zajęcia z robót ręcznych, nadzorował różne warsztaty, m.in. metalowy, drzewny, dziewiarski, szczotkarski i montażowy. Uczył i wychowywał niewidomych. Pisał o swoich doświadczeniach i problemach osób niepełnosprawnych w wielu artykułach, zamieszczanych przeważnie w publikacjach fachowych. Kilkakrotnie brał udział w międzynarodowych kongresach poświęconych niewidomym. Był zastępcą dyrektora w szkole podstawowej, a gdy było potrzeba, prezesem miejscowej straży pożarnej.

Napisał kilka książek, ale dwie najważniejsze poświęcił Ludziom Lasek - Matce Czackiej i Henrykowi Ruszczycowi. Tarcza Rolanda opowiada o zorganizowanej pomocy ziemian Armii Krajowej i jest książką tzw. unikatową. Opisuje wydarzenia, o których kazano zapomnieć, postacie heroiczne, które zostały wymazane z pamięci społeczeństwa. Michał tę pamięć przywrócił.

Jeden z wyróżnionych Medalem Brata Alberta powiedział, że to odznaczenie jest cenniejsze niż dziesięć Oskarów, ponieważ ukrywa się pod nim miłość skierowana ku ludziom najbiedniejszym i najsłabszym, a "miłości wystarczy, że jest".


« Poprzednia strona Początek strony Następna strona »