Herb Związek Rodu Żółtowskich - Kwartalnik
Nr 22, edycja elektroniczna Skierniewice, marzec 2000
« Poprzednia strona Związek | Kwartalnik | Archiwum Kwartalnika | Biblioteka | Redakcja | Wyszukiwanie | Spis treści numeru Następna strona »

Władysław Gołąb, Prezes Zarządu Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach

Posłowie do książki Michała z Lasek

Blask prawdziwego światła - Matka Elżbieta Róża Czacka i Jej Dzieło

Praca Michała Żółtowskiego ukazała nam postać Matki Elżbiety Róży Czackiej jako prekursora nowoczesnych idei w szkoleniu i wychowaniu niewidomych w Polsce. Dzieło Matki Czackiej było i pozostaje nadal dziełem nowatorskim, i to zarówno w kategoriach tyflogicznych, jak i religijnych. Matka Czacka praktycznie wyłączyła się z kierowania Towarzystwem i Zgromadzeniem na początku lat pięćdziesiątych, ale mimo to Jej myśl twórcza jest ciągle żywa w Dziele. Nadal trwa i rozwija się swoista symbioza wywodząca się z idei Triuno - współpraca sióstr ze Zgromadzenia, osób świeckich i samych niewidomych.

Po blisko 38 latach od śmierci Matki jedność w Dziele nie tylko nie osłabła, ale odnoszę wrażenie - umacnia się, a zagrożenia, jakie często niosą za sobą wydarzenia bieżące, stanowią specyficzne efemerydy, szybko przemijające jak wiosenne burze.

Dzieło natomiast rozwija się i ugruntowuje. Po śmierci Matki Elżbiety rozpoczęła się w Polsce druga faza urzędowej ateizacji. Znów naciskano na Zakład w Laskach o zdjęcie krzyży w pomieszczeniach szkolnych, ograniczenie praktyk religijnych. Ówczesny kierownik szkoły Zygmunt Serafinowicz nie uległ naciskom. W 1965 r. resort oświaty podjął decyzję o przekształceniu szkół specjalnych w tzw. ośrodki szkolno-wychowawcze. W 1966 r. Zygmunt Serafinowicz ustąpił ze stanowiska kierownika szkół laskowskich, a Zarząd Towarzystwa zatrudnił jako dyrektora Ośrodka dr Ewę Bendych. Jednocześnie powołano dyrektorów szkół wchodzących w skład Ośrodka. Wielkim ciosem dla Dzieła była śmierć Zygmunta Serafinowicza w 1971 r. oraz Henryka Ruszczyca i Antoniego Marylskiego w 1973 r. Funkcję prezesa Zarządu po ks. Antonim Marylskim objął inż. Jerzy Wróblewski, a w dwa lata później, w 1975 r. - Władysław Gołąb. Od roku 1962 funkcję pierwszego wiceprezesa Zarządu Towarzystwa pełniły kolejno przełożone generalne Zgromadzenia: matka Maria Stefania Wyrzykowska, matka Alma Skrzydlewska, matka Terezja Dziarska, a od roku 1995 - matka Maria Goretti Podoska. Przez cały okres powojenny funkcję skarbnika pełni Zofia Morawska. W Ośrodku Szkolno-Wychowawczym im. Róży Czackiej (tę nazwę nadał Ośrodkowi na wniosek Zarządu Towarzystwa ówczesny minister oświaty i wychowania Jerzy Kuberski) w 1981 r. funkcję dyrektora objął dr Andrzej Adamczyk i pełnił ją aż do śmierci w 1989 r. Obecnie dyrektorem Ośrodka jest Piotr Gruchulski. Dziś Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi prowadzi: Zakład w Laskach, filię Ośrodka Szkolna-Wychowawczeego w Rabce, dom pomocy społecznej dla niewidomych kobiet pod nazwą "Dom Nadziei" w Żułowie, gospodarstwo rolne i ośrodek kolonijny w Żułowie, gospodarstwo rolne i ośrodek kolonijny w Gdańsku-Sobieszewie oraz dom dla niewidomych mężczyzn w Niepołomicach, zorganizowany przez ks. Jacka Punikowskiego. Główną placówką Towarzystwa jest Zakład w Laskach. Tu obok Ośrodka Szkolno-Wychowawczego znajdują się Warsztaty Szkolenia i Rehabilitacji Zawodowej, biblioteka, szpitalik i różne działy służebne.

W Ośrodku Szkolno-Wychowawczym jest obecnie około 320 niewidomych dzieci i młodzieży. Czterdzieścioro z nich przebywa w filii Ośrodka w Rabce; jest to sześć klas szkoły specjalnych dla dzieci niewidomych z lekkim upośledzeniem umysłowym. Wychowanie i szkolenie z każdym rokiem staje się trudniejsze. Coraz więcej dzieci poza utratą wzroku cierpi na różne dodatkowe schorzenia. Wiele z nich pochodzi z domów zaniedbanych moralnie. U dzieci tych niejednokrotnie trzeba wypracowywać codziennych życiowych potrzeb, jak ubieranie, poruszanie się, jedzenie itp., ale przede wszystkim wrażliwość uczuciową. Jest to jednak piękne i radosne działanie, gdy obserwuje się, jak te dzieci budzą się do życia pełnego wrażeń opromienionych miłością.

Drugim niezwykle trudnym zadaniem szkoleniowym jest właściwe przygotowanie zawodowe. Matka Czacka chciała uczynić z niewidomych ludzi użytecznych społecznie i zawodowo. Dziś, gdy rynek pracy mocno zawęził się dla niewidomych, trzeba szukać nowych kierunków szkolenia. W Warsztatach, zmodernizowanych w latach dziewięćdziesiątych, uruchomiono dzięki Państwowemu Funduszowi Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych blisko dwadzieścia nowych pracowni: informatyka, studio nagrań (dla szkolenia reżyserów dźwięku), pracownia multimedialna do nauki języków obcych, poligrafia z introligatornią, wikliniarstwo (z nastawieniem na pracę chałupniczą na wsi), wyroby z gliny itp. Po śmierci Henryka Ruszczyca Towarzystwo powołało specjalny dział dla absolwentów, którego zadaniem jest poszukiwanie pracy, wprowadzanie ich w nowe środowisko oraz niesienie pomocy zatrudnionym tracącym pracę, przeżywającym stresy lub trudności materialne.

Najzdolniejsi absolwenci liceum i technikum idą na wyższe studia, a najlepsi uczniowie szkoły podstawowej - do szkół średnich kształcących w systemie integracji.

Pewną formą realizacji koncepcji Matki Czackiej jest także powołanie w 1995 r. szkoły muzycznej. Nauką w szkole muzycznej objętych jest przeszło sześćdziesięcioro wychowanków. Do zadań tej szkoły należy wyszukiwanie szczególnie uzdolnionych muzycznie dzieci i zapewnienie im wyszkolenia na poziomie pozwalającym na profesjonalne uprawianie muzyki, przygotowanie do właściwej jej percepcji jako dzieła sztuki oraz wychowanie przez muzykę, która uwrażliwia na otoczenie, wzmacnia refleksję nad sensem życia.

Szkolenie i wychowanie w Laskach głęboko osadzone jest w nauce Kościoła. Zgodnie ze wskazaniem Matki chcemy, aby niewidomy potrafił zaakceptować swoje kalectwo i związany z nim krzyż przyjmował jako dar i zadanie, a nie obciążenie lub przekleństwo. Radosny uśmiech na twarzy niewidomego dziecka jest najwyższą nagrodą dla wychowawcy.

Dzieło Matki Czackiej trwa i rozwija się. Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi, odpowiedzialne nie tylko za merytoryczną stronę działalności, ale i za stronę materialną, codziennie doświadcza cudu Opatrzności. Póki cud ten trwa, mamy pewność, że "Dzieło to z Boga jest i dla Boga" i nie zbacza z tej drogi. Jeżeli z tej drogi by zboczyło, na pewno przestanie istnieć.

Laski, 21 marca 1999 roku


« Poprzednia strona Początek strony Następna strona »