Herb Związek Rodu Żółtowskich - Kwartalnik
Nr 21, edycja elektroniczna Skierniewice, grudzień 1999
« Poprzednia strona Związek | Kwartalnik | Archiwum Kwartalnika | Biblioteka | Redakcja | Wyszukiwanie | Spis treści numeru Następna strona »

B. W.

Spotkamy się we wtorek u Izy

We wrześniu 1993 roku jadąc pociągiem do Skierniewic wymyślam sobie. Zbyt długo zwlekałam ze zredagowaniem Gazety Związku Rodu. Koncepcję mam przygotowaną (kilka dni analiz innych, podobnych pism), ale "mały Michał"..., ale Zbyszek - nie znam ich na polu pracy, siebie też nie. Nigdy nie redagowałam czasopisma. Pociąg z monotonnym stukotem pokonuje mazowiecką równinę i zbliża do konfrontacji.

Na dworcu w Skierniewicach szczupły, wysoki Zbigniew, a obok ruchliwy, duży, "mały Michał". Czekają na mnie. Uśmiecham się do siebie. "Jakoś to będzie". Zbyszek ładuje nas do samochodu, który... no cóż, nie da się zamknąć, trudno w nim usiąść. "Mój samochód pożyczyłem synowi" - mówi. Ruszamy z hurgotem w kierunku zakładu graficznego, który ma składać gazetę. Nie wiem, gdzie to jest, ale po chwili Zbigniew przedstawia nas dwóm młodym ludziom i udaje się na zebranie Unii Wolności. Próbuję wypić herbatę ze swobodą. Omawiam graficzną formę gazety. Nie jestem pewna. Cisza. Nagle ktoś mnie wspiera. Michał mi pomaga, też przemyślał... Bierzemy się do dzieła. Praca jest żmudna, ale stopniowo powstaje graficzna "główka", motto, łamy, tekst... Potem korekta. Przebiega niezwykle szybko. "Mały Michał" ma wyjątkową pamięć wzrokową. Świetnie "łapie" literówki. Cały czas jest pogodny, gadatliwy, sympatyczny. Wpada Zbigniew, ciekawy wyniku... Wszystko idzie jak z płatka. Zbigniew obiecuje odbić czystodruk w dwadzieścia cztery godziny.

Wieczorem na dworcu w Skierniewicach żegnamy się radośni. "Świetni współpracownicy" - cieszę się w myślach. "Mały Michał" macha ręką na pożegnanie... W domu pakuję się, rano wyjeżdżam na urlop. Spokojna. I tak trwa do 20 sierpnia 1994 roku, kiedy to dowiedziałam się, że Michał z Łodzi nie żyje. Nie mogę uwierzyć, że ten bystry, ruchliwy i niezwykle zdolny chłopak, historyk, współbrat w zawodzie nagle zmarł... Widziałam się z nim dwa tygodnie przed śmiercią. We wrześniowym numerze "Związku Rodu" żegna Michała Zbigniew ze Skierniewic. W następnym numerze pisma żegnamy Zbigniewa ze Skierniewic... Do końca spokojny, optymistyczny.

Odwiedził mój dom dwa dni przed śmiercią, oczywiście w sprawie druku "Związku Rodu". Pożegnałam ich obu osobiście w numerach kwartalnika,ale do dziś czuję pustkę przy prowadzeniu pisma.

Potem żegnałam moich rodziców. Zmarli prawie razem. Praca, życie, radości, smutki, nowe numery pisma. Kwartalnik staje się właściwie półrocznikiem. Wartko płynące życie nie pozwala na zebranie materiału co kwartał. A i autorów nie ma zbyt wielu. Próba stworzenia numerów monotematycznych spaliła na panewce.

Jednak mam wielką korzyść z prowadzenia pisma. Poznaję Żółtowskich. Do pracy nad "Związkiem" włączają się Jarek ze Skierniewic, syn Zbigniewa, i Rafał z Korycina, prowadzę długie rozmowy z Andrzejem Ludwikiem i coraz częściej koresponduję z Michałem z Lasek. Michał z Lasek jest świetnym autorem, punktualnym, piszącym wiele i z łatwością.

Wspaniałe spotkanie z Marysią z Żołtowskich Glińską... przelotne rozmowy, ale owocne w artykuły, z Ireną z Żółtowskich Byszewską, dorywcza pomoc Małgośki z Bródna, kontakty z "radiową" Urszulą, Lilą z Sulechowa.

Moje coraz większe obowiązki domowe i w pracy powodują trudności w wydawaniu kwartalnika. Proszę o pomoc. Zgłaszają się: Iwona z Warszawy, Andrzej Mieczysław z Warszawy, Iza Broszkowska. Od 1998 roku nię redaguję pisma. Iza zatrudniła swoją koleżankę. Iwona ze względu na odpowiedzialną pracę tłumaczeniową i uniwersytecką może pomagać okazjonalnie. Podobnie Andrzej Mieczysław. Stworzył się dwuosobowy zespół składający się ze mnie i z Izy Broszkowskiej.

Kiedy jednak w 1998 i przez pół roku 1999 obie "długoterminowo" rozchorowałyśmy się, zastąpił nas dzielnie Rafał.

I już jesień 1999 roku i zbieramy materiał do następnego "Kwartalnika". Spotkamy się we wtorek u Izy.


« Poprzednia strona Początek strony Następna strona »